Niby kryzys finansowy się skończył, o czym świadczą dane o wzroście PKB w USA oraz większości krajów Unii Europejskiej, jednak z drugiej strony wiele państw boryka się z dość wysokim bezrobociem. We Wspólnocie Europejskiej jest ono najwyższe od momentu wprowadzenia obliczeń i wynosi 9 proc. (średnia dla wszystkich 27 członków). Za oceanem bezrobocie ma najwyższy poziom od początku lat 80.
W kilku krajach kryzys będzie trwać jeszcze w tym roku. Przykładowo w Hiszpanii, gdzie kryzys zaczął się od krachu na rynku nieruchomości i w budownictwie, PKB w 2010 r. wciąż będzie ujemne. Bezrobocie bije tam historyczne rekordy. W niektórych branżach bez pracy jest 40 proc. ludzi w wieku produkcyjnym. Równie źle radzą sobie absolwenci szkół wyższych, z których co trzeci nie ma pracy.
Wiele gospodarek wydźwignęło się z kłopotów tylko dzięki temu, że państwo podjęło nowe inwestycje i programy stymulacyjne. W Niemczech, we Francji, w USA rządy dopłacały do zakupu nowych samochodów małolitrażowych w zamian za zezłomowanie starego (minimum 10-letniego) pojazdu.
W co należy inwestować, żeby osiągnąć przyzwoity zysk i uniknąć strat? Podstawowa zasada mówi o dywersyfikowaniu, czyli rozproszeniu inwestycji. Trzeba lokować pieniądze w wiele narzędzi, produktów bankowych i nie tylko: obligacje, akcje, fundusze inwestycyjne, złoto, nieruchomości, surowce, dzieła sztuki.
bukmacher odzież bhp